Moje zdjęcie
Jak widać różności u mnie nie lada, bo różności mnie interesują. Staram się rozwijać w kierunkach, które sprawiają mi przyjemność. W tygodniu jestem opiekunką do dzieci, mając przerwy na pokazy Clowniarskie, w weekendy jestem pilnym studentem Pedagogiki Specjalnej, wieczorami spotkacie mnie z płonącym hoola hop na ulicy, a gdy jestem sama dłubię przy koralikach. Jest tego dużo i wszystko możecie tu poznać. Uwielbiam szczury, nie znoszę kotów. To ja, taka pomieszana. Kocham ognień. Zimę. I wiatr.

niedziela, 22 kwietnia 2012

hyc!

Już jakiś czas temu przyszła do mnie paczucha z Wiosennej Wymiany. Ja dostałam paczkę od Yoasi. Niestety z braku czasu na szybko zdjęcia robione :( A skarbów dostałam naprawdę mnóstwo i wszystko w moich ukochanych kolorach! Dwustronna torba, piękne pudełko z tasiemkami do szycia, których ilość ciężko zliczyć. Guziki, przepiśnik, serduszka, dziurkacz, ufff... Tyle tego, że aż ciężko wymienić :P Ale proszę zdjęcie, chociaż trochę oddaje czar wszystkich rzeczy :)
 

środa, 21 marca 2012

wymiana wiosenna

Zapisałam się na wiosenną wymianę w HandMade Biżutki. Ja wysyłałam paczkę do Nataliyi, co niezmiernie mnie cieszy, ponieważ robienie paczki dla tak pozytywnej osoby jest samą przyjemnością :) Przejrzałam całego bloga, żeby wiedzieć, co może Jej się spodobać i tak oto poszły takie skarbki. Kilka rzeczy później jeszcze dołożyłam, ale już nie miałam aparatu ;)


Zrobiłam Nataliyi bransoletkę na miedzianej bazie :)


Na pewno kiedyś widziałam podobny styl, jednak nie potrafię podać źródła inspiracji :( Mam nadzieję, że zostanie mi to wybaczone ;)
Bransoletkę bardzo przyjemnie się robiło i mam nadzieję, że równie dobrze będzie się nosiło ją Nataliyi :)




Bless ;]

poniedziałek, 27 lutego 2012

pawie pióro

Powolutku wracam do formy i zaczynam robić. Jakoś nie mogłam przez praktycznie miesiąc złapać rytmu po przeprowadzce. Pomimo tego, że bardzo dobrze czuję się w nowym mieszkaniu, to i tak musiałam się trochę przyzwyczaić :)
Dostałam zamówienie od znajomej ze szkoły na broszkę - fioletowe pawie oczko. Na życzenie zamawiającej wzorowałam się na tej i chyba też trochę bardziej tym razem ją przemyślałam :)
Efekt końcowy wyszedł zadowalający dla mnie, chociaż po takiej przerwie widzę dużą różnicę w jakości wyszywania, jednak ręka się szybko odzwyczaja, ale oceńcie same :)